piątek, 9 lutego 2018

Czwartek

Tego dnia nie miałyśmy praktyk. Koło godziny 10 wyruszyliśmy na największy targ w centrum Barcelos. Kupiłam tylko magnes na lodówkę. O 13 wróciliśmy na lunch do kampusu, a następnie całą naszą ekipą pojechaliśmy do Apuli nad ocean. Zrobiliśmy tam dużo zdjęć, na koniec byliśmy w pobliskiej kawiarence. Zamówiliśmy tam gorącą czekoladę.. a dostaliśmy budyń. Ale też było dobre :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Sobota - powrót do domu

Do 11 mieliśmy czas na spakowanie naszych walizek, później ostatni lunch na kampusie i odjazd na lotnisko do Porto. Około 12 w nocy byłam ju...